Co zrobić z polskim węglem?

20 lat temu Polska była trzecim producentem węgla kamiennego na świecie. W późniejszym okresie jego wydobycie zaczęło spadać. Podobnie rzecz miała się z zyskami kopalni. Obecnie węgiel zalega na hałdach, a jego import mamy w Polsce większy niż eksport. Prognozy nie napawają optymizmem, bo Unia Europejska prowadzi antywęglową politykę, a rząd przymierza się do zakazu palenia nim w domach.
Nauka i gospodarka rzadko idą w parze. Jeszcze kilka lat temu nikt się nie spodziewał, że za sprawą węgla, Polska może dołożyć rękę do powstania takich wynalazków jak: lekkie nietłukące się szyby samochodowe, dotykowe wyświetlacze zwijane w rolkę, czy też lekkie kuloodporne kamizeli.
Jeśli zależy nam na dużych oszczędnościach powinniśmy kupować węgiel wcześniej niż zimą. Latem składy opału sprzedają znacznie mniej, dlatego też dystrybutorzy chcąc przyciągnąć klientów i utrzymać płynność finansowa obniżają w tym okresie ceny opału i organizują promocje. Szukasz skład opału w Suchym Lesie, Złotnikach czy też w Przeźmierowie przed sezonem grzewczym?
Największa część złóż węgla kamiennego znajduje się w Chinach, USA i krajach byłego Związku Radzieckiego. W Polsce węgiel kamienny wydobywany jest w zagłębiu Dolnośląskim, Górnośląskim oraz Lubelskim. Na ile starczą te zapasy? Naukowcy twierdzą, że węgla kamiennego wystarczy nam na około 300-400 lat.